- Mikołaj dzisiaj się spóźnił. – powiedziała zawiedziona Majka sięgając po samo dno adwentowej skarpety. Święta minęły, a ja nie zdążyłam jeszcze ukryć mikołajowych akcesoriów.
- Kochanie, święta się skończyły, Mikołaj pojechał do domu.
- Czemu?
- Teraz zajmie się przygotowaniem prezentów na przyszły rok.
- Dlaczego?
- Żeby w przyszłym roku przynieść nowe fajne prezenty pod choinkę.
- Czemu?
Co prawda, tłumaczyliśmy Majce w dzień wigilii, że kalendarz adwentowy właśnie się skończył….ale gdy tylko zobaczyła skarpetę po świętach, uznała, że warto sprawdzić, może Mikołaj zmienił zdanie.
- Nie martw się, kochanie, teraz będziesz dostawała już tylko niespodziewane prezenty. – próbował ratować sytuację mąż.
Nie jest jednak łatwo negocjować z prawie-trzylatkiem. Koncepcja czasów dzieli się na: bardzo dawno temu- teraz-teraz-ja chcę teraz! Myślenie kategoriami: jutro- za miesiąc- w przyszłym roku jeszcze niestety nie działa. Ale nie tracimy nadziei.