Ratunku, mam dziecko!

Nie, ja dziękuję

Opublikował/a Joanna w dniu marzec 18, 2009

Znajomy rodzic trzylatka spytał mnie ostatnio, czy Majka także przechodzi okres buntu i dyskutowania. Doszłam do wniosku, że raczej nie. Maja nie polemizuje, nie marudzi, nie buntuje się. O nie, nie chodzi wcale o to, że jest taka idealna. Dopracowała się po prostu swojego autorskiego sposobu zarządzania innymi osobami.  Metoda jest prosta: każde pytanie, prośbę, sugestię, traktuje jak propozycję, rozważa ją, a potem wypowiada na ten temat. Odpowiedź jest zwykle taka sama. O, tak to idzie:

- Maju, ale zanim zaczniemy się bawić w nową zabawę posprzątajmy te książeczki z podłogi.

- Nie, ja dziękuję.  – odpowiada Maja po zastanowieniu, kiedy już oceniła skalę przedsięwzięcia i swoje chęci podjęcia się takowego. Ocena wypadła negatywnie.

- Maju, ale nakruszyłaś. Może teraz posprzątamy, a potem pójdziemy poczytać….?

- Nie, ja dziękuję.

- Chyba nie zostawimy tu takiego bałaganu?

- Ja naprawdę dziękuję.

- Maju, chodź, teraz cię umyję, a potem pójdziemy już spać.

- Nie, ja dziękuję.

No i co ja mam jej na to odpowiedzieć?

Dodaj komentarz

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>