Tak pół na pół
Posted by Joanna w dniu Sierpień 23, 2010
Dziecko wstało dzisiaj lewą nogą. Już od rana płakała, że ona nie chce śniadania, że nie podzieli się zabawkami z kuzynką, że się nie ubierze, że nie umyje zębów. Na moje oko, system się zawiesił od ilości wrażeń. Wczoraj odwiedził nas bowiem mój brat z żoną i córeczką i Maja mogła wczuć się w rolę starszej siostry. Wczuwała się cały wieczór, a potem miała wyspać, żeby kontynuować od rana. Od 7 rano, dokładnie mówiąc. Niestety, system się zawiesił.
Jak każdy wzorowy rodzic, wysłuchawszy całej litanii rzeczy, których Maja nie zrobi, sięgnęłam po sprawdzoną metodę dydaktyczną – przekupstwo.
- Maju, a może jak zjesz coś słodkiego, na przykład czekoladowego muffina po śniadaniu, to ci się humor poprawi?
- No nie wiem. – Maja ciągle była nadąsana.
- Może są jakieś szanse na poprawę? Maju? Są?
- Tak pół na pół. – stwierdziła po chwili namysłu i ruszyła po talerzyk deserowy.
Majce humor poprawił się dopiero po konsumpcji, dorosłym – od razu :)