Ratunku, mam dziecko!

Zen a’la Kubuś Puchatek

Posted by Joanna w dniu Październik 13, 2008

Dziś wracamy do Majki i jej przygód.

Odwiedziliśmy w weekend babcię i dziadka – ku ogólnej uciesze wszystkich. My, czyli rodzice, mogliśmy wymknąć się na spacer we dwoje… Dziadkowie mogli nacieszyć się wnusią, a wnusia mogła nacieszyć się rozpieszczaniem :)

Spacerowaliśmy z Łukaszem długo, mając pełną świadomość, że taka okazja szybko się nie powtórzy. Kiedy wróciliśmy, babcia zrelacjonowała nam Majkowe refleksje życiowe:

Maja wypiła właśnie soczek ze swojego kubeczka i już, już miała go odstawić na swój mini-stolik. Uległa jednak pokusie. Energicznym ruchem odwróciła kubek do góry dnem i ostatnie kropelki wylądowały na serwecie.

– Miałam nie wylewać. Ale wylałam. Nie ma powodu, żeby płakać. Ani szaleć.

Zen.

 

PS. Z tej okazji (i w imieniu babci) zacytuję powiedzonko Kubusia Puchatka:

Miałem zamiar zmienić bluzkę, ale zmieniłem zamiar.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: