Ratunku, mam dziecko!

Mądrości-dzielności dwulatka…

Posted by Joanna w dniu Październik 17, 2008

…czyli z frontu walki z wirusem

Dzisiaj Majka została w domu – złapała grypę żołądkową. Pół nocy z czwartku na piątek miotała się po domu, od swojego łóżeczka do naszego, a potem wymiotowała. Słabiutka, leżała rano na naszym łóżku, a ja się rozczulałam: – Jaki biedny bobas, brzuszek ją boli i wymiotuje…- Całowałam ją po rączkach, kiedy dzielnie spojrzała na mnie i rzekła: – Ale chociaż nie kaszlę.

Czy ktoś wie może, czy dzielność jest cechą wrodzoną czy nabytą?

Kiedy po południu denerwowałam się, że dostała gorączki, rezolutnie skomentowała: – Spokojnie, spokojnie, nie stresuj się.

Czasami zastanawiam się, kto tu kogo wychowuje?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: