Ratunku, mam dziecko!

Początki pożeracza słodyczy

Posted by Joanna w dniu Listopad 16, 2008

Maja zanurkowała w plecaku spacerowym mamy*- Znajdę lizaka! Ha! – zanurkowała głębiej – Jestem szybka!

* plecak spacerowy to taki, w którym nosi się: jedzenie, picie, przegryzki, pieluchy, chusteczki mokre i suche, smoczek, szmatkę do spania, krem z filtrem, pluszka i inne zabawki…czy co tam jeszcze jest niezbędne na spacerze

Czerwiec 2008

– Czekaj, czekaj. Mam pomysł! Zaraz go znajdę! – odpowiedziała Majka na cwaną mowę taty, że „jak loda nie ma w lodówce, to on już nie wie gdzie jest”. I poszła szukać.

 Lipiec 2008

Sami jesteśmy sobie winni. To my latem stworzyliśmy pożeracza słodyczy. Wystarczyła chwila nieuwagi, jedna czy dwie myśli, że dziecko może przecież też spróbować tych dobroci. Nic się nie stanie. Jutro wszystko wróci do normy.  O, święta naiwności.

Na przyszłość, ku pamięci, pozwolę sobie zapisać:

1. Lepsze wypiera dobre.

2. Słodkie wypiera słone.

3. Czekolada wypiera wszystko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: