Ratunku, mam dziecko!

Dziecko – życiowy sukces czy porażka?

Posted by Joanna w dniu Grudzień 15, 2008

Natknęłam się wczoraj na artykuł o takim tytule w gazeta.pl, a właściwie w eDziecko. Choć brzmi on kuriozalnie i aż 40% respondentów z sondy na stronie artykułu twierdzi, że nie należy dziecka rozpatrywać w takich kategoriach, to razem z ponad dwoma tysiącami osób przeczytałam go z zaciekawieniem.

Trudno mi mówić w imieniu pozostałych osób. Powiem tylko w swoim, że pomimo niskich oczekiwań, znalazłam w tym tekście kilka ciekawych wątków:

Zgadzam się, że po porodzie ciężko jest przyzwyczaić się do nowej życiowej sytuacji, jeśli nie postrzega się siebie od zawsze jako potencjalnego rodzica. Należę do osób, które nie myślą o roli rodzica jako istocie swego jestestwa, a swoją samorealizację umiejscawiałam raczej w sytuacjach biznesowych. Kiedy zdecydowaliśmy się na dziecko, zakładałam, że po prostu nie będę rozczuloną mamuśką, ale pracującą mamą. Niestety, brak emocjonalnego i psychicznego przygotowania do tej roli odbił się na moim samopoczuciu w pierwszych mięsiącach po urodzeniu córki.

Kiedy masz problem z sobą w nowej sytuacji – automatycznie szukasz punktu odniesienia. Najczęściej są nim przyjaciele. W moim przypadku przyjaciele byli nadal bezdzietni, przez co moje nowe życie nie tylko nie pasowało do mojego własnego wyobrażenia o nim, ale też nie pasowało do trybu życia moich przyjaciół. Wniosek: jednak jest ze mną coś nie tak. 

Jeśli zaczynasz mieć poczucie, że jest z tobą coś nie tak,  zostało ci niewiele kroków do ciemnego miejsca zwanego depresją. Wszystko, cokolwiek dzieje się z tobą lub dzieckiem wydaje się trudnością nie do pokonania, podważa własną samoocenę i prowadzi do pogorszenia stanu młodego rodzica. Gorszy stan, to coraz gorsze postrzeganie siebie. Błędne koło.

Cóż, znam kilka osób, które przeszły tę drogę. Sama też doszłam prawie do końca. Na szczęście w tym samym czasie miałam inne, większe problemy, więc obyło się bez tragedii. Ale piszę to, bo może ktoś czuje się podobnie i pomoże mu te kilka akapitów. Zresztą, przeczytajcie artykuł i oceńcie sami :)

Jedna odpowiedź to “Dziecko – życiowy sukces czy porażka?”

  1. asiula said

    Według mnie to rzeczywiście dość dziwne, aby dziecko rozpatrywać w takich kategoriach, a już na pewno rozważać, czy jest ono porażką. I jeszcze dać to odczuć dziecku. Dla mnie dziecko to najwspanialsze, co może spotkać kobietę; fenomen, który wręcz trudno mi zrozumieć. I naturalna kolej rzeczy. Na pewno pojawienie się dziecka, jest chwilą niezwykłą, ale też wywraca dotychczasowe życie do góry nogami. Grunt to to nie zatracić się w nowej roli bez reszty. Może właśnie z tego bierze się jakieś poczucie beznadziei i mamy zaczynają myśleć, że bilans wychodzi na minusie? Trzeba mieć odskocznię, a wtedy i mama i dziecko będą miały się dobrze:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: