Ratunku, mam dziecko!

Calineczka na żywo

Posted by Joanna w dniu Styczeń 8, 2009

Przyznawałam się już, że jestem mało ‚mamuśkową’ mamą. Żadnego: tititi tiatiatia tietietie. Pogadałabym raczej z dzieckiem o życiu, książkach, obejrzała to i owo. Od dawna już nie mogłam doczekać się chwili, kiedy Majka będzie na tyle duża, żeby mogła pójść ze mną do teatru. A właściwie ja z nią. (Czasem się zastanawiam, kto z nas ma większą ochotę na daną zabawę – Maja, czy jej rodzice :)

Wracając do teatru – dzisiaj poszłyśmy na Calineczkę w Teatrze Syrena. Bajka znana, spektakl grany od dawien dawna, ale wciąż z niesłabnącą popularnością. Na sali przeważały dzieciaczki w wieku wczesnej podstawówki, karnie przyprowadzone przez nauczycielki. Majka mogła być najmłodszym widzem na sali :)

Bawiła się super. Po pierwszej części zawetowała co prawda udział szerszeni, które biły żabki, ale po przerwie już się nie bała i skupiona wypatrywała coraz to nowych sukieneczek Calineczki.

Zastanawiam się od rana, dlaczego wszystkie teatry tworzą swoją ofertę dla pięciolatków i starszych dzieci? Czyżby maluszki rzeczywiście nie były w stanie zainteresować się/skupić się/zrozumieć spektaklu? Co sądzicie?
W krajach na zachód od Odry jest podobno modne tworzenie dla pieluchowców*, oby ta moda przyszła i do nas.

 

PS. Gdyby kogoś interesowała oferta dla maluszków, to sprawdziłam:

Dziadka do orzechów (ciągle grany w Narodowym) – bardzo Majkę wciągnął, co prawda nie obyło się bez suflera, ale opowieść bardzo jej się podobała. Opowiadała ją potem babciom, ciociom i znajomym przez całe święta. No i do dzisiaj wspomina psotne myszki i tańczy też jak one.

Dzień dobry, świnko! – poluję od jakiegoś czasu na ten jedyny spektakl dla trzylatków w teatrze Guliwer, na razie bez sukcesów. Jak tylko zdobędę i obejrzymy z Majką – opiszę, jak się małym ludziom podobało.

Teatr Lalka wprowadza nowy spektakl na podstawie Tygrysków Papuzińskiej, podobno bardzo w trendach zachodnich. Ktoś już coś widział, ktoś coś wie?

 

* Pieluchowce – gatunek ludzia. Małe, słabo sterowalne, za to bardzo ciekawe wszystkiego i wszystkich. Jak już mówi, to zwykle: A czemu? Dlaczego? A kto to? A dlaczego? Kochają gilgotki. I czytanie bajek. Zwykle znają już je na pamięć, więc uważajcie przy próbach skracania. Zwykle się nie udają.

Jedna odpowiedź to “Calineczka na żywo”

  1. incoguto said

    Pieluchowce rulez ;-)
    chociaż ja trochę się cieszę że mój „pieluchowiec” już samodzielnie zarządza relacjami z nocnikiem ;-)
    Na szczęście u mojego brzdąca pieluchy znikneły, ciekawość świata została :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: