Ratunku, mam dziecko!

Niedzielny poranek

Posted by Joanna w dniu Styczeń 12, 2009

– On mi nie daje słodyczy.

Otworzyłam jedno oko.  Był niedzielny poranek. Majka stała przy łóżku i  oczekiwała na moją reakcję.

– Kto, kochanie?

– Tata. On mi nie daje słodyczy. Powiedział, że najpierw powinnam zjeść śniadanie.

– To chyba dobrze, prawda?

– Ale ja chcę słodkości.

– Tatuś ma rację, mówiąc, że najpierw trzeba zjeść śniadanie. Słodycze zdążysz zjeść później, a brzuszek chce jeść zdrowe jedzonko.

– Ale on powiedział, że nie mogę jeść słodyczy.

– Chodź, zrobimy słodkie śniadanie.

– Ale ja chcę słodycze.

 

Obserwujemy ostatnio szybki rozwój systemu odwoływania od decyzji. Instancją odwoławczą jest zawsze ten drugi rodzic. Pierwszy podpadł już, odmawiając. Na nasze szczęście, odwołanie ma na razie formę skargi, więc łatwo nam podtrzymać spójną rodzicielską decyzję. Boję się, że niedługo wejdziemy w fazę odwołań w formie pytań otwartych. Nasze szanse na przetrwanie zmaleją gwałtownie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: