Ratunku, mam dziecko!

Entliczek-Pentliczek

Posted by Joanna w dniu Styczeń 25, 2009

Jeśli jeszcze tego nie ogłaszałam, to zrobię to teraz: jesteśmy z Majką gorącymi fankami wierszy panów Brzechwy i Tuwima. Wymieniam obu, gdyż ciągle nie możemy zdecydować się, który jest naszym ostatecznym faworytem. Z każdym czytaniem wierszy obu panów wielbimy ich coraz bardziej. Ostatnio zaczęłyśmy też recytowanki w duecie. (my w duecie, a nie panowie w duecie, ma się rozumieć, choć szkoda, oj szkoda, że jednak nie oni).

 

– Entliczek-pentliczek… – zaczynam zwykle ja.

– …czerwony stoliczek. – podejmuje Maja.

– A na tym stoliczku…

– …pleciony koszyczek.

– W koszyczku jabłuszko…

– … i gruszka… i śliweczka…. – Maja ciągle ma przed oczami ilustracje do wierszyka i czuje nieodpartą potrzebę uzupełnienia wersów tu i ówdzie.

– W jabłuszku robaczek….a na tym robaczku zielony kubraczek… powiada robaczek… – recytujemy dalej wierszyk.

– Już dosyć! Już basta! Mam chęć na befsztyczek! – wykrzykuje Maja. – …. Mamusiu, a co to befsztyczek?

 

I tak sobie recytujemy. Nie pytajcie jak nam idzie „Lokomotywa”. Długo.

Jedna odpowiedź to “Entliczek-Pentliczek”

  1. Marta said

    ja uwielbiałam jak mama mi czytała, jak recytowała ze mna wierszyki… czułam sie wtedy ważna i szczęśliwa :) do tej pory mamy gdzieś książeczki z których mi czytała…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: