Ratunku, mam dziecko!

Mów do mnie: Maju!

Posted by Joanna w dniu Luty 10, 2009

Jeśli przeżywacie właśnie kryzys samoświadomości, tożsamości, samoakceptacji lub inny z grupy popularnych ostatnio (i jakże głębokich), śmiało możecie zazdrościć dwulatkom. Ja zazdroszczę.
Od ponad roku Maja wykazuje silne wskazania na indywidualistkę z wysoką dozą poczucia tożsamości. Wcześniej można było nazwać ją słodką niusią, żuczkiem, paproszkiem…. Teraz, kiedy tylko zwrócę się do niej inaczej niż po imieniu, zostaje to oprotestowane. („kochanie” też jest akceptowalne, ostatecznie)

– Idziemy, paproszku.
– Nie mów do mnie paproszku, jestem Maja!
– Chodź tutaj, pożeraczu.
– Nie jestem pożeraczem, jestem Mają!
– Nie rób tak, zbóju.
– Nie jestem zbójem, jestem Mają!
– Ale z ciebie słodziak.
– Nie jestem słodziak, jestem Maja!

I tak za każdym razem.
Wszyscy przez to przechodzimy. Ciekawe, kiedy nam mija? I dlaczego tak łatwo?

Wszystkim dorosłym przeżywającym egzystencjalne rozterki pozostaje mi zacytować Alex’a z Madagaskaru (denerwował się właśnie na Martiego, przez którego ludzie spakowali ich w skrzynie i wysłali do Kenii):
„Nie wiem kim jestem, nie wiem kim jestem, może jak pójdę na gigant to wtedy to ustalę!”.
Sami wiecie jak się skończyło.

Jedna odpowiedź to “Mów do mnie: Maju!”

  1. asiula said

    A na „stare lata” ile by człowiek dał, żeby być nazwanym paproszkiem albo żuczkiem:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: