Ratunku, mam dziecko!

I znowu niepedagogicznie…

Posted by Joanna w dniu Luty 22, 2009

– Zapraszam po niespodziankę! – zagaiłam, aby skusić Majkę. Chyba nie usłyszała. Powtórzyłam więc głośniej: – Kto chce niespodziankę?

Maja wpadła do kuchni i od drzwi już zapytała: – A co muszę zrobić?

W domyśle: żeby ją dostać. No i znowu niepedagogicznie. Supertechnika skłaniania dziecka do zjedzenia obiadu, śniadania, kanapki, czy czegokolwiek  zdrowego, ujawniła swoje słabe strony. Włączyła się lampka kontrolna. Już nie mogę bezkarnie namawiać: – Jeszcze tylko pół kanapki i  żelki będą twoje…..

Cóż, przez chwilę działało.

Pozostaje mi teraz ograniczyć słodycze w diecie i czekać, aż zgłodnieje. I zje.

Zaraportuję, jak długo czekałam. I czy przeżyłam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: