Ratunku, mam dziecko!

Matka chrzestna

Posted by Joanna w dniu Luty 27, 2009

„Kopciuszek” w wersji audio stał się ostatnio ulubioną bajką Majki.  Na początku bała się trochę dzikich krzyków macochy, ale teraz kwituje ją tylko: – Nieładnie się zachowała. Do tego dochodzi jeszcze protest: – Nie dotrzymała słowa! –  w momencie, kiedy macocha nie puszcza Kopciuszka na bal chociaż ta wykonała zlecone jej zadania.

Jednak najbardziej zaintrygowała Majkę koncepcja matki chrzestnej. Na początku utrzymywała, że ona nie ma matki chrzestnej. Po kilku dniach zmieniła zdanie:

– Maju, a czy wiesz, że ty też masz matkę chrzestną?

– Wiem. – odpowiedziała gładko, choć w oczkach widać było, że nie do końca wie o czym mówi.

– A wiesz kto to?

– Wiem, ale teraz jej nie ma, bo się schowała. – ściszyła głos do konspiracyjnego szeptu. Jako że temat był nowy i dość abstrakcyjny, uznała, że należy zmyślać historię, tak jak to zwykle robi bawiąc się „ze swoimi przyjaciółmi zwierzętami”.

– Nie ma jej tutaj, to prawda. A wiesz, że ciocia Madzia jest twoją matką chrzestną?

– ??? – Maja najwyraźniej nie mogła w swojej małej główce połączyć tych dwóch funkcji: ciocia jest przecież ciocią, a nie matką chrzestną. – Wiem. – Odpowiedziała po chwili, jednak ciągle bez przekonania.

Na wszelki wypadek nie opowiadałam na razie o koncepcji ojca chrzestnego. Niech dotychczasowe komplikacje się ułożą i wyklarują.
I nie, nie zrobię wstępu pokazując jej film o narzucającym się tytule.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: